Historia marki Diesel

Kiedy w 1978 roku wydawało się, że rynek jeansów zmonopolizowało kilku głównych graczy, we Włoszech wydarzyło się coś, co zachwiało denimowym światem – powstała marka Diesel.

Nie od razu jednak Renzo Rosso zbudował swoje jeansowe imperium. Pierwsze próby uszycia spodni z amerykańskiego denimu podjął jako nastolatek, wykorzystując maszynę do szycia pożyczoną od matki. Ten projekt podobno nie był zbyt udany – Renzo zapomniał bowiem wszyć fragment tkaniny pod suwak i za każdym razem, gdy je zapinał, obawiał się nieprzyjemnego wypadku.

 

W 1976 roku Rosso rozpoczął pracę w firmie Moltex. Po dwóch latach za pożyczone od ojca pieniądze odkupił 40% udziałów w przedsiębiorstwie, a szyte w nim jeansy postanowił sprzedawać pod nazwą Diesel. Od początku Rosso starał się, by jego firma różniła się od innych w modowej branży. Otaczał się zdolnymi projektantami i dawał im mnóstwo swobody w nadziei, że stworzą wyjątkową markę ubrań skierowanych do tych klientów, którzy cenili sobie wolność i lubili podkreślać ubiorem swą indywidualność.

 

Rok 1985 był przełomowym w historii marki, gdyż właśnie wtedy Renzo odkupił resztę udziałów w firmie za pół miliona dolarów. Miał już pełną kontrolę nad firmą, więc bez wahania postawił na produkcję jeans Diesel, które już w momencie zakupu wyglądać miały na mocno znoszone. Ryzykowny krok się opłacił i na początku lat 90 marka Diesel ruszyła na podbój rynku amerykańskiego i japońskiego.

 

Renzo Rosso nie osiadł na laurach. W 1995 roku uruchomiono jedną z pierwszych w świecie mody stron internetowych z całą kolekcją dostępną marki Diesel. Niemal jednocześnie postanowiono otworzyć sklepy firmowe w Rzymie, Londynie, Nowym Jorku i San Francisco – prawdziwe jeansowe jaskinie skarbów, gdzie sprzedawano jedynie ubrania z kolekcji Diesel.

Dziś Diesel to światowe imperium. Posiadają centra dystrybucyjne na 5 kontynentach, ale produkcja i szycie ciągle obsługiwana jest przez niewielkie włoskie firmy. Obroty firmy wyceniane są na miliardy euro, zaś założyciel marki w 2010 trafił na listę najbogatszych ludzi świata magazynu Forbes. I pomyśleć, że wszystko zaczęło się od jednej pary spodni, w dodatku nie do końca udanej.
Tekst powstał we współpracy z myLabels OUTLET Diesel.

Dodaj komentarz